Stuk, stuk, stuk, stuk. Gdzieś daleko z przodu słyszę rytmiczny stukot obcasów. I klaskanie. Myślę sobie – kolejna demonstracja? W niedzielę? O tej porze? Co to za partia, co to za nacja? Jakież hasła głosi tupiąc i klaszcząc? Ciekawi mnie ten stukot. To zbiegowisko, ten rytm, trzask obcasów obijających bruk. Czuję smak przygody. Nie wiem czemu, ale czuję i już. Stuk, stuk, stuk stuk. Klask, klask, klask. Nie, nie widzę transparentów, nie zauważam wyborczych haseł, ani postulatów i politycznych zawołań. Dostrzegam za to szare spódnice, kwiaty w rozwianych włosach i falujące biodra. Czuję, jak obcasy krzeszą iskry radości, widzę pełen gracji i wytrenowania taniec. Tureckie flamenco. W środku Stambułu. Szkoła Etnik 34 wyszła na ulicę, by pokazać światu swoje umiejętności. Aparat jest już przy oku.

Klik. Skupione, zatopione w rytmie muzyki tancerki. Jedność, grupa, dźwięk i ruch, ten sam, zdecydowany i płynny, obły i skrupulatny. Uważny. Klik. Jakaż różnorodność twarzy. Każda ma swój niepowtarzalny, indywidualny etniczny rys. Jakbym patrzył na wszystkie narody zebrane z każdego zakątka byłego imperium. Są tu, żywy dowód wieków historii i pędu człowieka do mieszania krwi.

OLYMPUS OMD E-M1 12-40 f.2.8

OLYMPUS OMD E-M1 12-40 f.2.8

Klik. Derya uśmiecha się szeroko. Szczęśliwa, radosna, wyzwolona. Energia grupy i magia miejsca rozpiera ją. Oczy zdają się mówić: jestem, tańczę, żyję. Podchodzę do niej i pokazuję zrobione przed chwilą zdjęcie. Patrzy na mnie zaskoczona. Widzi mnie przecież pierwszy raz na oczy. Spogląda na wyświetlacz. Jej uśmiech staje się jeszcze szerszy. „Chcę je, chcę je wszystkie.” – mówi.Klik. Derya uśmiecha się szeroko. Szczęśliwa, radosna, wyzwolona. Energia grupy, magia miejsca (Grand Rue de Pera) rozpiera ją. Oczy zdają się mówić: jestem, tańczę, żyję. Pokazuję jej zrobione przed chwilą zdjęcie. Chcę, muszę, nie mam wyjścia. Czuję, że nie mogę być jednym z tłumu postronnych turystów obserwatorów, kradnących kadry i uciekających do swoich spraw. Derya patrzy na mnie zaskoczona. Spogląda na wyświetlacz. Jej uśmiech staje się jeszcze szerszy. „Chcę je, chcę je wszystkie, mówi”.

Istiklal Cadessi May 2015 Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Istiklal Cadessi May 2015
Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Klik. Asli. Bujne czarne kręcone włosy. Migdałowe oczy. Prosty nos. Na twarzy skupienie i spokój. Wciągnięty brzuch. Biodra kręcą się, uda określają figurę. Ach, jak ona pięknie tańczy.

Istiklal Cadessi May 2015 Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Istiklal Cadessi May 2015
Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Klik. Yasemin. Upojona, czerpiąca garściami energię ulicy. Jej palce, długie, delikatne, kreślą własne figury i rytmy. Wciąż się poruszają, niepokorne, naturalne, giętkie. Mają własny język, własny świat, własną przestrzeń.

Istiklal Cadessi; Olympus OMD E-M1 75 mm f.18

Istiklal Cadessi; Olympus OMD E-M1 75 mm f.18

Klik. Merve. Odważna, świadoma, wyzwolona. Jest coś w niej z ognistokrwistej Hiszpanki. Nie w rysach, te są bardziej tutejsze. Może to loki? A może oczy? Może krój ust? Sam nie wiem. Wiem tylko, że lubi czerpać życie bez zahamowań. W październiku. Dziś tańczy. Jej narzeczony jest gdzieś obok.

Istiklal Cadessi May 2015 Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Istiklal Cadessi May 2015
Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Klik. Tugce. Turecka Amerykanka. Za kilka miesięcy wróci do siebie, do Stanów. Więc tańczy, jakby to było jej pożegnanie. Pełna pasji, życia i energii, otwarta i bezpośrednia. Ona jedna udzieli potem wywiadu lokalnej stacji radiowej.

Istiklal Cadessi, Olympus OMD E-M1 75 mm f1.8

Istiklal Cadessi, Olympus OMD E-M1 75 mm f1.8

Klik. Nursabah. Azjatyckie rysy wyróżniają ją z grupy. Trochę w niej Hinduski, trochę  perskiej piękności, trochę Turczynki. Mieszanka krwi i nacji. Ciemny makijaż podkreśla skrzące się blaskiem oczy. Tańczy w pierwszym rzędzie, tuż obok trenerki.

Istiklal Cadessi May 2015 Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Istiklal Cadessi May 2015
Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Klik. Uśmiech dziewczyny, której imienia nie pamiętam. Spontaniczny, szczery, niczym nie kontrolowany wybuch radości. Jak gejzer wody, jak fajerwerk w Sylwestra, jak radość dziecka z najbardziej wymarzonego na świecie prezentu. Jak rozbłysk słońca na pełnych rosy liściach. Udaje mi się go uwiecznić.

Istiklal Cadessi May 2015 Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Istiklal Cadessi May 2015
Olympus OMD E-M1 obiektyw 75 mm f 1.8

Klik, klik klik. Kolejne kadry, kolejne uchwycone chwile. Dookoła tłum ludzi. Podziwiają, klaszczą, dopingują. Nieopodal przechodzi grupa kibiców Galatasaray. Klubowe szaliki wirują w powietrzu, piłkarskie śpiewy na chwilę przygłuszają gitarową muzykę. Ale i one szybko milkną. Nie warto zakłócać tak niezwykłego widowiska. Klik, klik. Nawet tramwaj (a jednak kursuje) – który nagle wyrósł tuż przed nami – przystaje. Dziewczyny tańczą na torach. Motorniczy cierpliwie czeka, aż pokaz dobiegnie końca i grupa rozstąpi się. Wtedy przejedzie. Z uśmiechem patrzy na tańczących. Z okien wyglądają zaciekawione twarze turystów.

Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcia, jeszcze tylko adresy, mejle, kontakty. Jeszcze tylko wymiana telefonów z Mehmetem, z którym za kilka dni będę biegać tam i z powrotem po Istiklal Caddesi fotografując i goniąc tenże tramwaj przekształcony w bollywoodzką dyskotekę. Jeszcze jedno spojrzenie za siebie.

PS.

Poniżej link z zapisem video opisywanego przeze mnie wydarzenia.

Etnik 34 flamenco na Istiklal Cadessi – video

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s