Sema – ekstaza szczęścia wg Rumiego

„Nie proście o to, czego nie jesteście w stanie unieść”.

30 września 1207 roku w Wahisz, w rodzinie uznanego teologa i mistyka Baha ad-Din Walada rodzi się Rumi. Miasto leży nieopodal Balchu – jednego z centrów islamskiej nauki, filozofii i mistyki. Nie tylko zresztą islamskiej. Na placach i ulicach nauczali wyznawcy zoroastryzmu, buddyści, manicheiści, a nawet chrześcijanie. Koncepcje i prądy religijne mieszają się ze sobą, ewoluują, wiążą i spajają. W mistycznym tyglu wiary i oddania Bogu młody Rumi kształtuje swoją osobowość i charakter. W 1219 rodzina Rumiego ucieka przed mongolskim najazdem. Na swej drodze spotyka ludzi, którzy mają wpływ na jego późniejsze poglądy i twórczość. Sześć lat później Rumi poślubia córkę jednego ze swych nauczycieli. Na świat przychodzą dwaj synowie. Sułtan Walad i Alladyn. Kilka lat później ojciec Rumiego przyjmuje propozycję sułtana Konii i obejmuje stanowisko szejka w szkole dla derwiszy. Po śmierci ojca obejmuje po nim schedę szejka i nauczyciela. W 1244 roku spotyka wędrownego derwisza z Tabryzu. Człowiek ten staje się dla Rumiego wzorem, duchowym przewodnikiem i nauczycielem. Ma decydujący wpływ na jego dalsze życie.

Mężczyźni oddają się rytuałowi sobbetu – rodzajowi mistycznej konwersacji w celu osiągnięcia duchowego oświecenia. Któregoś dnia nauczyciel znika. Rumi w bezdennej rozpaczy zaczyna recytować swoje poezje wirując przy tym dookoła ogrodowego słupa. Rodzą się podwaliny semy.

Sema

Sema – wejście w ruch wirowy

Istotą semy jest osiągnięcie stanu w którym tańczący bezpośrednio odczuwa Absolut, cel wszystkich mistycznych praktyk sufickich. Polega na wprowadzeniu się w ruch wirowy wokół własnej osi w połączeniu z ruchem tańczących wokół Szejcha.

Istambuł 2015 -549-Edit

Sema – medytacja

 

Ubrania, które noszą są oznaką skruchy i pogardy dla potrzeb ciała i rozrywek doczesnych. Stroje wykonane są z surowej wełny, zwanej suf. Od niej pochodzi nazwa całego prądu religijnego w islamie – sufizmu.

Sam taniec, zastrzeżony jest tylko dla tych, którzy ukończyli długi nowicjat, kończący się pełnym przyjęciem do bractwa.

Sema - rytuał wstępny

Sema – rytuał wstępny

Przed rozpoczęciem każdego nabożeństwa derwisze zakładają rytualny strój. Na głowach mają kremowe czapki z filcu lub spilśnionego, grubego sukna (kűlah), Na szaro-brunatnych koszulach – kaftany (mintan) z wąskimi rękawami. Od pasa w dół okrywają ich  spódnice, ściągnięte pasem. Szejch – prowadzący ceremonię ma nieco odmienny strój. Jego filcowa czapka jest owinięta zieloną tkaniną. Nosi zwykle luźny, długi kaftan, przykrywający szarawary. Strój uzupełniają pantofle i i trzymany w ręku różaniec.

Ceremonia zaczyna się od recytacji przy cichych dźwiękach muzyki. Kiedy derwisze osiągną stan należytej kontemplacji muzyka ożywa. Derwisze kłaniają się Szejchowi. Po kolei wchodzą w ruch wirowy. Unoszą do góry ramiona. Muzyka przyśpiesza. Derwisz za derwiszem wiruje wokół siebie i innych. Muzyka wznosi i przyśpiesza jeszcze bardziej. W szczytowym momencie tancerze mogą wykonywać prawie 40 obrotów na minutę.

Sema

Sema – taniec

 

Taniec i muzyka wyraża ściśle określoną symbolikę. Uniesione prawe ramię wraz z dłonią ku niebu, pozwala odbierać boskie błogosławieństwo płynące z góry, które przekazują lewą ręką i dłonią skierowaną ku dołowi doczesnemu światu ziemskiemu. Suknie derwiszów są niczym śmiertelne całuny. Okrycia wierzchnie alegorią grobu. Czapki symbolizują nagrobne kamienie, a dźwięki bębnów i kotłów wraz z prowadzącym melodię fletem ucieleśniają dzięki muzyki grającej podczas Sądu Ostatecznego. Pomieszczenie, w którym tańczą, jest odwzorowaniem wszechświata. Szejch wirujący w środku zgromadzenia ucieleśnia słońce – światło Boga, a tańczący derwisze – planety krążące w ruchu obrotowym i wirowym.

Kilkadziesiąt minut tańca pozwala osiągnąć religijny trans dający efekt wspólnego wyobcowywania się jego uczestników z cielesnej powłoki oraz osiągnięcie świadomości, czasu i miejsca,które pozwala zanurzyć się duszom derwiszy w jedności z samym Bogiem.

Kiedy pójdziecie obejrzeć semę, przypomnijcie sobie ten wpis. Może wtedy spojrzycie na derwiszy ich oczyma i doświadczycie choć odrobiny tego, czego doświadczają oni. Czego z całego serca Wam życzę.

PS. Kiedy będziecie w Istambule, oglądajcie semę w oryginalnym wnętrzu ich świątyni. Pokazy na dworcach i w restauracjach są tylko nędzną namiastką. Piszę te słowa, opierając się na własnym doświadczeniu.

Sema

Sema – orkiestra

 

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Sema – ekstaza szczęścia wg Rumiego

  1. Zamknij oczy. Otwórz serce. Za nic miej poklask gawiedzi. Daj się poprowadzić, skłoń pokornie głowę. I przeproś! Sema nigdy i nigdzie nie będzie namiastką. Sema odbywa się w sercu Wszechświata. To człowiek widzi dworzec, targowisko czy świątynię. Sema to Życie-Śmierć-Życie. A ziarnko piasku jest w Twoim bucie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s